ALEKSANDRA SZYMAŃSKA: ”KOLARSTWO GÓRSKIE MA W SOBIE TO COŚ”

Udostępnij dalej:

Podczas weekendu z cyklem Maratony Kresowe w Chełmia, zauważyliśmy młodą, uzdolnioną juniorkę. Postanowiliśmy porozmawiać na temat kolarstwa z Aleksandrą Szymańską, na co dzień reprezentującą Azart PELETON Chełm. Młodych kolarek coraz mniej w peletonie, postanowiliśmy poruszyć ten temat.

 

Wysportowani: Co Cię zachęciło do trenowania kolarstwa?

Aleksandra Szymańska: Powiem tak, od samego początku zaczęłam lubić jazdę na rowerze. Szybko nauczyłam się jeździć bez bocznych kółek. A co do trenowania widziałam, że grupa poszukuję osoby do ścigania się, więc postanowiłam spróbować. Tego nowego wyzwania.

 

Wysportowani: Dlaczego wybór padł na kolarstwo górskie?

Aleksandra Szymańska: Kolarstwo górskie ma w sobie to coś, nie nudzę się podczas trasy na maratonach cały czas się coś dzieję. Skręty, zjazdy, rzeczki, jak i błoto to już jest coś. Kolarstwo szosowe zdaje mi się nudne i monotonne, bo cały czas po asfalcie.

 

 

 

Wysportowani: na co dzień reprezentujesz, Azart PELETON Chełm, jesteś zadowolona z przynależności do teamu?

Aleksandra Szymańska: Jestem bardzo zadowolona z przynależności do Team Azart Peleton, ponieważ jest u nas tylu wspaniałych ludzi, którzy tworzą atmosferę gdzie jest to raczej mało spotykane. Gdy są zawody z wielką dumą prezentuje nasze barwy!

Wysportowani:  Według Ciebie twoim największym kolarskim osiągnięciem jest ?

Aleksandra Szymańska: Do tej pory moim największym sukcesem było zajęcie 1 miejsca w kategorii wiekowej na Maratonie Kresowym w Drohiczynie bieżącego roku. Liczę na jak najlepsze wyniki na zawodach!

Wysportowani: Twoje największe kolarskie marzenie?

Aleksandra Szymańska: Moje marzenie kolarskie jest takie żeby  kiedyś wystartować w Tour de Pologne, i znaleźć się w pierwszej dziesiątce najlepszych kobiet

Wysportowani: Od pewnego czasu można zauważyć, małą frekwencję wśród juniorek na wyścigach kolarskich. Jak myślisz, w czym problem?

Aleksandra Szymańska: Myślę że dziewczyny wolą się malować i ubierać modnie , albo po prostu nie mają odwagi wystartować. Pewnie nie jedna juniorka się wstydzi pokazać na co ją stać. Problem może też leżeć po stronie rodziców, którzy nakładają nacisk na naukę żeby ich dzieci były wykształcone. Coraz mniej osób widać w ogóle na rowerach więcej osób siedzi przed komputerem lub telefonem i patrzy się w ekran zamiast spróbować czegoś nowego

 


The following two tabs change content below.

Paweł Blicharski

Właściciel/redaktor naczelny portalu. Miłośnik kolarstwa górskiego i marketingu.