KARTY HISTORII. RZECZ O DWUDZIESTOWIECZNYM KANIBALU

ISTNIEJĄ SŁOWA – KLUCZE, FUNKCJONUJĄCE SPORTOWO INTERDYSCYPLINARNIE. NIEZALEŻNIE OD ZAINTERESOWANIA OKREŚLONĄ DYSCYPLINĄ, ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ KOJARZY WIELKIE POSTACI TEGO ŚWIATA. TAKIMI IKONAMI STALI SIĘ- ZMARŁY W DNIU WCZORAJSZYM – MUHAMMAD ALI, A TAKŻE MICHAEL SCHUMACHER CZY TEŻ EDDY MERCX. TO POSTAĆ CIESZĄCA SIĘ ESTYMĄ PRAWDOPODOBNIE WIĘKSZĄ, NIŻ U NAS RYSZARD SZURKOWSKI. ZRESZTĄ, MIĘDZY TYMI ZAWODNIKAMI MIAŁA MIEJSCE BARDZO CIEKAWA RYWALIZACJA…

merckx-roubaix-75x_zpsaa44f53b
Merckx na trasie Paryż Roubaix

Eddy Mercx. Każdy, kto zetknął się z kolarstwem, powinien kojarzyć to nazwisko. Słynny Kanibal, który to przezwisko otrzymał za niesamowitą chęć wygrywania wszystkiego, co było w zasięgu wzroku. Pamiętać należy, że nie były to jeszcze czasy wysokiej specjalizacji kolarzy, Merckx ścigał się i w klasykach, i wieloetapówkach, i przełajach, i na torze, zarazem był sprinterem i góralem. Był kolarzem wszechstronnym, zarazem niesamowicie, chorobliwie wręcz ambitnym.

Podsumowanie jego wyników jest zaiste imponujące – w zawodowym peletonie odniósł 445 zwycięstw, niemal setkę w kolarstwie amatorskim, zwyciężył w 98 wyścigach torowych i dwóch przełajowych.

14431571825_58c115db02_b
Eddy Merckx po Liege Bastogne Liege

Sam początek kariery zawodowej Belga był niesamowity. Zdobywając złoto na amatorskich mistrzostwach świata w 1964 roku, podpisał kontrakt zawodowy, i już po dwóch latach zaczął pisać historię kolarstwa złotymi zgłoskami. W 1966 wygrał dwa monumenty – Mediolan – San Remo oraz Tour des Flanders. Chwilę później wygrał Giro d`Italia, dorzucił do tego trzy tytuły Mistrza Świata (1967, 1971, 1974) a także rozpoczął niesamowitą – niepobitą po dziś dzień – serię zwycięstw w Tour de France.

Qvg8yMA
Trójka wielkich rywali – Eddy Merckx, Joop Zoetemelk i Gosta Petersson

Jego debiut w Tour de France wyraźnie pokazał, że rodzi się nowa jakość. Pierwszy start i – totalna dominacja. Wygrany cały wyścig (siedem skalpów etapowych), wygrał też klasyfikację górską i sprinterską. Rzecz niepowtórzona po dziś dzień.  Sam zawodnik powiedział w jednym z wywiadów o swoim przezwisku: zawsze odczuwałem i nadal odczuwam specyficzną rozkosz w byciu najlepszym. Dlatego właśnie akceptuję to, a nawet jestem dumny z tego, że dali mi przydomek „Kanibal”. 

Jego starty w Tour de France także pozostają niepobite – w sumie nosił koszulkę lidera przez 110 dni, wygrywając 34 etapy. Jest jednym z pięciu zawodników w historii, którym udało się wygrać w jednym sezonie trzy wielkie toury. Z marszu wygrał także Tour de Suisse. Jednak o wielkości zawodnika – oprócz oczywistych grand tourów – niech świadczy lista wygranych przez niego monumentów. Zwyciężył w każdym, i to niejednokrotnie. Rzecz niebywała, ale zwyciężył w Mediolan – San Remo 7 razy (jest to rekord), Toud des Flanders (2 razy), Paryż Roubaix (3 razy), Liege Bastogne Liege (5 razy, również rekord), Giro di Lombardia (2 razy). W czasie poza sezonem szosowym ścigał się z powodzeniem na torze (także w sześciodniówkach, które wygrał 17 razy). Pobił także rekord godzinnej jazdy na czas na torze w 1972 roku.

eddy-merckx
Częsty widok – Merckx, długo nic, potem nadjeżdżał peleton

Baśniowo wręcz rozwijająca się kariera wyhamowana została w 1969 roku. Na torze kolarskim, w czasie rozprowadzania za motorami wypadkowi uległ motocykl, jadący przed Merckx`em. Siłą rzeczy upadł i motor Belga i on sam. Zderzenie miało tragiczne konsekwencje – na miejscu zginął rozprowadzający Merckx`a, a on sam ze wstrząsem trafił do szpitala. Efekt – wstrząs mózgu, zwichnięta miednica, poważnie uszkodzony kręgosłup.  Wrócił do kolarstwa, ale jak nawet sam mówił w wywiadach – po tym zdarzeniu jego ściganie się już nie było takie, jak wcześniej. Mimo to zwyciężał nadal (choć często zdarzało się, że na skutek dokuczającej miednicy poprawiał sobie siodło w czasie jazdy, używając małego francuskiego klucza. Do dziś nie wyjaśnił, czy to były tylko jego żarty z rywali, czy też realna potrzeba).

merckx-wc-thevenet-996
Poobijany Merckx

Nie był to jednak koniec pecha znakomitego zawodnika. Pod koniec kariery na wysokich obrotach przyszedł rok 1975 i chęć pobicia rekordu pięciu zwycięstw w Tour de France, dzierżonego m.in przez Anquetila. Niestety, jeden z kibiców wyraźnie uznał, że należy Belgowi przeszkodzić w chęci pokonania Francuza i sięgnął do metod pozasportowych – w czasie etapu górskiego prowadzącego Merckx`a uderzył w wątrobę. Wybicie z rytmu, ból, kłopot z utrzymaniem tempa. Na domiar złego następnego dnia Merckx zaliczył kraksę, w wyniku której złamał szczękę. Mimo to nie wycofał się z wyścigu – nie mogąc jeść ani normalnie pić ani mówić, ścigał się dalej,  choć oczywiście nie była to już tak błyskotliwa jazda, jak wcześniej. Decyzji o kontynuowaniu wyścigu sam później bardzo żałował.

924cb33c21b7183dea80fc5ae0ec1a03
Merckx ze zdumieniem obserwujący rywala, jedzącego spaghetti. W czasie jazdy…

Ciekawostką jest fakt, iż w wydanej niedawno biografii Eddiego „Veni, Vidi, Vici” autor postawił śmiałą tezę (nie oceniam jej wiarygodności), że Merckx startował z wrodzoną wadą serca. I to wadą taką, która powinna całkowicie uniemożliwić uprawianie sportu wytrzymałościowego.

Eddy Merckx pozostaje po dziś dzień w świecie kolarskim. Organizuje wyścigi amatorskie, sam się też ściga, prowadzi fabrykę rowerów (zatrudnia tam byłych kolegów z trasy), udziela się społecznie. Ma tytuł barona – przyznany dożywotnio. Na zakończenie chciałbym przypomnieć jeszcze jedną ciekawostkę, wiążącą Merckx`a z Ryszardem Szurkowskim. W Polsce kolarstwo było wówczas tylko amatorskie, mimo to do Ryszarda Szurkowskiego (po zdobyciu przez niego mistrzostwa świata) zwróciła się ekipa Molteni, w której jeździł właśnie Merckx. Jednak polityka sprawiła, że sprawa kontraktu była nie do załatwienia; PZKol okazało się być barierą nie do przebicia. Jednak dwaj zawodnicy stanęli razem na starcie. Wyścig Paryż – Nicea i wielkie zaskoczenie – amator z Polski staje trzykrotnie na podium etapowym, raz przegrywając tylko z Eddym Merckx`em o przysłowiowy błysk szprychy. Szurkowski był też trzeci w klasyfikacji najaktywniejszego kolarza wyścigu, zajmując miejsce bezpośrednio za wybitnym Belgiem.

9af04
Zamknięty przejazd kolejowy nie stanowił większego problemu…

 

The following two tabs change content below.

Redakcja

Ostatnie wpisy Redakcja (zobacz wszystkie)