ARKADIUSZ CAŁA: ”MAZURY MTB TO CYKL DLA KAŻDEGO AMBITNEGO ZAWODNIKA”

Udało nam się przeprowadzić rozmowę z pomysłodawcą, właścicielem najszybciej rozwijającego się cyklu wyścigów MTB w Polsce-Mazury MTB, Arkadiuszem Całą. O planach na dalszą część sezonu oraz o aspektach organizatorskich rozmawiał Paweł Blicharski redaktor naczelny portalu WYSPORTOWANI .

Wysportowani: Za nami półmetek sezonu. Jak podsumowujesz przebieg sześciu etapów z cyklu Mazury MTB ?

Arkadiusz Cała: Sezon 2017 jest dla nas szczególny. Postawiliśmy sobie wysoko poprzeczkę, 10 wyścigów w 6 miejscowościach na Mazurach z trasami szytymi na miarę opinii o naszym cyklu. Poziom rywalizacji sportowej przerósł nasze dotychczasowe oczekiwania. W tym sezonie ścigały się u nas takie osobistości jak: Andrzej Kaiser, Bartosz Banach, Artur Korc, Paweł Kowalkowski, czy Arkadiusz Jusiński. Pokazuje to, że mocno zaawansowani sportowo kolarze też dostrzegają nasz cykl. To dla nas dobry prognostyk w perspektywie postawionych sobie przez nas celów.

Na drugim planie Arkadiusz Cała podczas konferencji.
fot: roobishot

Wysportowani: Najmilszym zaskoczeniem tych etapów według Ciebie jest ?

Arkadiusz Cała: Widzimy jak znacząco zwiększa się zainteresowanie kolarstwem górskim i turystyką rowerową na Mazurach. Na naszych wyścigach pojawia się coraz więcej uczestników, nowe drużyny zgłaszają coraz więcej nowych zawodników. Z wyścigu na wyścig frekwencja wzrasta. Dodatkowo cieszy mnie fakt, że coraz więcej dzieci bierze udział w wyścigach Mini Race. Starty w tych wyścigach są bezpłatne, bezpłatnie startują tez wszyscy podopieczni szkółek kolarskich z województwa warmińsko – mazurskiego. To dobry krok w kierunku upowszechniania kolarstwa. Poza tym przychylność lokalnych władz i partnerów cyklu Mazury MTB pozwala mi prawie w nieograniczonym stopniu decydować o przebiegu tras wyścigów. Wyciskam z terenu wszystko co soczyste, ciekawe i mocno podnoszące adrenalinę. Zawodnicy są zadowoleni, gdyż dajemy im możliwość przeżycia tych emocji, których poszukują, są spełnieni na mecie. To cieszy mnie najbardziej.

Wysportowani: Na liście startowej można spotkać nie tylko kolarzy z Mazur, ale również z miejscowości oddalonych o ponad 400 kilometrów. Jak myślisz, co najbardziej przyciąga zawodników?

Arkadiusz Cała: Zawodnicy stawiają sobie coraz to nowe wyzwania. Potrzebują móc sprawdzić się w trudnych i ciekawych wyścigach, sama jazda w peletonie na kole już im nie wystarcza. Układamy trasy tak, by były możliwie bezpieczne, ale jednocześnie by pozwalały uczestnikom poczuć te emocje których poszukają tj. satysfakcja, adrenalina, rywalizacja w trudnych warunkach. Mazury są fantastyczne, mamy piękne jeziora, a na ich stromych wzgórzach mnóstwo łąk i lasów. Lodowce zrobiły nam przysługę, tak kształtując tutejsze tereny. Po żeglarzach swój raj mają tu również turyści rowerowi i kolarze. Nie ważne, czy przyjeżdżasz tu turystycznie, czy chcesz porządnie się zmęczyć na treningu, każdy znajdzie coś dla siebie.

Część ekipy Mazury MTB
fot: roobishot

Wysportowani: Mazury MTB wśród zawodników otrzymało miano wybitnego cyklu, gdzie nie ma miejsca dla słabych zawodników. Podzielasz to zdanie?

Arkadiusz Cała: Miło jest mi to słyszeć, cały czas ciężko pracujemy i oczywiście uczymy się, by organizować nasze wyścigi według najnowszych światowych standardów. Na tę chwilę ogranicza nas niestety budżet. Pomysłów mamy jeszcze sporo. Uważam, że Mazury MTB to cykl dla każdego ambitnego zawodnika. W wyścigach można ścigać się na trzech dystansach, także każdy znajdzie coś dla siebie. Początkujący zawodnicy z pełną satysfakcją kończą dystans Hobby, który tylko raz pozbawiony był odcinków bardzo niebezpiecznych. To pokazuje, że trasę pokona każdy, pytanie tylko, czy „całą w siodle”, jak szybko i ile razy.

Biuro zawodów Mazury MTB należy do jednego z lepszych w kraju. (opinia zawodników)
fot: roobishot

Wysportowani: Organizatorzy głównych cykli zawodów kolarskich myślą, co ulepszyć w 2018 roku, myślisz już o nadchodzącym sezonie, czy skupiasz się nadal na tegorocznej edycji, aby wszystko było ”dopięte na ostatni guzik” ?

Arkadiusz Cała: Na tę chwilę pracujemy nad bieżącym sezonem, do końca cyklu pozostały cztery etapy. Przed nami „Wyzwanie Mamerta” w Węgorzewie, kolejno Gałkowo, Krutyń i Finałowa „Niedźwiedzia Łapa w Mrągowie. Co do przyszłego sezonu to jesteśmy w fazie planowania. Cały czas wyciągamy wnioski, widzimy co należy poprawić w kolejnym roku. Zdradzić tylko mogę, że będą nowe lokalizacje, a co za tym idzie nowe, ciekawe trasy. Będzie sporo nowych rozwiązań. Równolegle realizujemy inne nasze przedsięwzięcie. O wszystkim poinformujemy w odpowiednim czasie.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

The following two tabs change content below.

Paweł Blicharski

Właściciel/redaktor naczelny portalu. Miłośnik kolarstwa górskiego i marketingu.