PAWEŁ BARANOWSKI: ”PIERWSZY WYŚCIG TO WIELE NIEPEWNOŚCI I OBAW”

Udostępnij dalej:

Organizuje wyścigi na Warmii, współtworzy Rowerowy Lidzbark Warmiński. A podczas organizacji Lidzbarskiego Wyścigu Szosowego, redaktor naczelny mógł go poznać osobiście. O kim mowa? Oczywiście o Pawle Baranowskim! Jest to na tyle, ciekawa i inspirująca postać, że postanowiliśmy dowiedzieć się czegoś więcej na temat rowerowych planów Lidzbarka Warmińskiego!

 

Wysportowani: Skąd pomysł na działalność w Rowerowy Lidzbark?

Paweł Baranowski: Pomysł narodził się spontanicznie, podczas oglądania wywiadu w telewizji, gdzie występował jeden z prezesów podobnego stowarzyszenia. Była to chwila namysłu, wsparta chęcią stworzenia czegoś nowego na Warmii, co nie ma swojego odpowiednika.

 

 

Wysportowani: Jak wyglądały początki takiej działalności? Na czym najbardziej się skupialiście?


Paweł Baranowski: Każdy kto zamierza powołać do życia stowarzyszenia, musi się skupić na przejściu procedur prawnych. Była masa papierów do wypełnienia, które musieliśmy złożyć do Krajowego Rejestru Sądowego. Od momentu, gdy zostaliśmy wpisani do rejestru stowarzyszeń, pojawiły się wyzwania związane z pozyskaniem funduszy na działanie. Z uwagi, że chcieliśmy wprowadzić nową jakość do organizacji zawodów kolarskich, musieliśmy na to zgromadzić spore środki finansowe. I to było zdecydowanie najtrudniejsze.

 

 

Wysportowani: Organizacja pierwszego wyścigu, kiedy to było? Jak wspominasz ten czas?


Paweł Baranowski: Pierwszy wyścig, to wiele niepewności i obaw, o to, czy sprawdzimy się w roli organizatora. Maj 2016 był to moment, kiedy odbyła się I edycja Lidzbark Warmiński Cross – Country. Dobre opinie o trasie i organizacji wspominamy do dziś. Zwłaszcza, że wtedy nie mieliśmy jakiegokolwiek doświadczenia w organizacji.

Wysportowani: Ostatnimi czasy organizowałeś Lidzbarski Wyścig Szosowy? Opowiesz o nim coś więcej?


Paweł Baranowski:  Lidzbarski Wyścig Szosowy, to pomysł, który zrodził się w głowie Oskara Kasińskiego, kolegi z którym wszystko wspólnie tworzę. Na Warmii mamy bardzo dobre warunki do organizacji tego typu wyścigów. Postawiliśmy na szosę i tego nie żałujemy. To nowe doświadczenie i nowe wydarzenie, które zmierzamy w przyszłym roku rozwinąć o drugi, krótszy dystans.

 

 

Wysportowani: Usłyszałem wiele pozytywnych komentarzy po wyścigu, również od zawodników z mojego teamu. Za rok podczas drugiej edycji co chciałbyś udoskonalić?


Paweł Baranowski: Zgadza się. Bardzo zmotywowały nas pozytywne komentarze zawodników. Tak jak pisałem, przyszły rok, to dodatkowy dystans. Na pewno wprowadzimy usprawnienie w postaci drugiego punktu pomiaru czasu, zlokalizowanego na „pętlach”, które pokonują zawodnicy. Z pewnością wprowadzimy dwudniową pracę biura zawodów. Jest jeszcze wiele drobnych szczegółów na których musimy się skupić i udoskonalić, gdyż dążymy do perfekcji 🙂

 

 

Wysportowani: Plany na dalsze lata?


Paweł Baranowski:  W głowie rodzą się nam nowe pomysły, wśród których jest budowa nowej trasy do XC, co ma umożliwić nam organizację imprez rangi mistrzowskiej. Do tego trzeba dołożyć wspomnianą kontynuację szosy, i oczywiście budowę racing teamu. Liczymy w związku z tym na pozyskanie nowych sponsorów, gdyż gotówki na rzecz zawodników biorących udział w naszych projektach nie szczędzimy 🙂

The following two tabs change content below.

Paweł Blicharski

19 letni założyciel najszybciej rozwijającego się portalu rowerowego w kraju (wysportowani), drużyny kolarskiej WRT, marki odzieżowej Pablo Wear, aplikacji mobilnej weight under control, i agencji interaktywnej. W trakcie pisania swojej pierwszej książki pt ”21 wiek choroba przeciętności” Uważa, że wiek nie jest barierą w rozwijaniu swoich pasji, i można osiągnąć dosłownie wszystko o czym się marzy.