PRZEMYSŁAW POPEK: ”LICZBA STARTUJĄCYCH NA PEWNO CIESZY”

O organizacji, marketingu i wielu innych aspektach Mistrzostw Polski masters, cyklosport, amatorów oraz branży IT w kolarstwie szosowym ze startu wspólnego w Serocku z Przemysławem Popkiem, szefem działu marketingu ŻTC BIKE RACE rozmawiał Paweł Blicharski redaktor naczelny portalu WYSPORTOWANI.

Wysportowani: Mistrzostwa Polski w Serocku za nami! Jak długo trwały przygotowania do tej imprezy?

Przemysław Popek: Organizacja Mistrzostw Polski to niezwykle trudny i czasochłonny proces. Starania o mistrzostwa trwały dwa lata. Nie każdy może pozwolić sobie na to, by zostać organizatorem imprezy tej rangi, trzeba przede wszystkim mieć odpowiednie zasoby organizacyjne, ale także być gotowym finansowo. W przypadku popełnienia jakiś błędów może okazać się tak, że dany organizator nie tylko nie wyjdzie na „zero”, ale przede wszystkim dołoży do przygotowania zawodów, a takich, którzy mogą sobie na to pozwolić jest raczej niewielu…

Wysportowani: Co sprawiło najwięcej kłopotu podczas organizacji?

Przemysław Popek: Organizacja zawodów rangi Mistrzostw Polski to trochę inna liga, niż autorskie cykle. To często impreza, do której konkretni zawodnicy przygotowują się cały sezon, dlatego pewne detale, na które normalnie nie zwraca się uwagi tu muszą być dopięte na przysłowiowy ostatni guzik. Warto dodać, że postawiliśmy przy okazji imprezy w Serocku na pewną unikalność. Jako pierwsi postanowiliśmy zorganizować mistrzostwa w ramach jednego dnia, chcieliśmy stworzyć wielkie kolarskie święto, uniknąć rozbicia na części, jedni się ścigają, a drudzy już z medalami wracają do domu. Ponadto postawiliśmy na konkretną strukturę podziału kategorii wiekowych, daliśmy tym samym możliwość ścigania się z osobami w tym samym wieku, ale co ważne z zachowaniem wszelkich zasad UCI. Efektem jednodniowych zawodów z zachowaniem podziału na kategorie jest fakt, że Mistrz Polski (w danej kategorii) to kolarz przecinający kreskę jako pierwszy z peletonu – przy innej organizacji zdarzało się, że Mistrz ciął kreskę w grupie na czyimś „kole”. Poskładanie tych wszystkich elementów w jedną całość to niełatwe zadanie, dla ekipy ŻTC nie ma jednak rzeczy niemożliwych.

Wysportowani:  Na starcie pojawiło się ponad 550 zawodników ! Ekipę ŻTC satysfakcjonuje ten wynik ?

Przemysław Popek: Na starcie pojawiło się dokładnie 582 zawodników, przy czym część opłaciła udział, ale ostatecznie nie wystartowała, a zatem mogło być ich jeszcze więcej. To dobry wynik, biorąc pod uwagę fakt, że poprzednie mistrzostwa z najlepszą frekwencją gromadziły około 400 osób, przy czym jest to suma dwóch dni zmagań. Liczba startujących na pewno cieszy, bo to również dowód na to, że wielu kolarzy zaufało marce ŻTC BIKE RACE.

Wysportowani: Przy tak dużej frekwencji ważną rolę odgrywa marketing. Skupił się Pan na tradycyjnych plakatach, czy zaufał Pan wyłącznie social mediom ?

Przemysław Popek: Zawsze przy promocji naszych wyścigów staramy się korzystać z wielu narzędzi dotarcia do potencjalnych uczestników wyścigu. Staramy się przede wszystkim stawiać na zintegrowaną komunikację marketingową, wykorzystując różne kanały. Kolarstwo jako dyscyplina, jako organizatorzy, poza wyjątkami, jak chociażby Tour de Pologne nie może liczyć na duże budżety marketingowe, jakie znane są w przypadku między innymi przedsięwzięć piłkarskich lub takich imprez jak odbywający się niedawno we Wrocławiu World Games. Dlatego też musimy stawiać na kreatywne działania, z części z nich skorzystaliśmy przy okazji Mistrzostw Polski, część sprawdziła się i przenosimy je chociażby przy okazji cyklu ŻTC BIKE RACE. Oczywiście, nigdy nie odkrywamy wszystkich kart, a jeszcze sporo pomysłów czeka na realizację

Wysportowani: W tych czasach ciężko jest o sponsorów, firmy mają dosyć ograniczony budżet. Co zachęciło firmy do współpracy z organizatorami MP w Serocku?

Przemysław Popek: Osoby związane z ŻTC BIKE RACE przez wiele lat swojej działalności dały się już wielokrotnie poznać z dobrej strony wielu firmom. Nie da się ukryć, że podmiotów komercyjnych zaangażowanych w mistrzostwa było całkiem sporo. Proszę zwrócić uwagę, że w Serocku mieliśmy nie tylko mistrzostwa dla mastersów, cyklosportu i amatorów, ale także branży IT. Mistrzostwa branżowe to niejako wyjście i zaproszenie do kolarskiej rywalizacji podmiotów komercyjnych, bez których rozwój każdej dyscypliny jest niemożliwy. Skończyły się czasy, w których firmy dawały organizacjom sportowym darowiznę. Dziś podmioty biznesowe chcąc czegoś w zamian i my w Serocku im to daliśmy. Chciałbym podkreślić ogromną rolę jaką odegrali oni podczas rywalizacji, przyczyniając się do zwiększenia prestiżu Mistrzostw Polski w oczach zarówno uczestników, jak i kibiców. Po ukończeniu wyścigu każdy uczestnik otrzymał pakiet okolicznościowy, nie byłoby to możliwe, gdyby nie wsparcie partnerów biznesowych.

Wysportowani: Przy organizacji Mistrzostw Polski amatorów w 2018 roku, na co zwróciłby Pan większą uwagę?

Przemysław Popek: Dobre pytanie (śmiech). Oczywiście, nie myli się ten kto nic nie robi. Mamy świadomość tego, że są elementy do poprawienia, aczkolwiek otrzymujemy wiele sygnałów ze środowiska kolarskiego, że podobało im się w Serocku. Nie mniej jednak zdarzają się uwagi, co do pewnych elementów, co nas również cieszy, bo merytoryczna krytyka jest potrzebna. Z każdej z nich staramy się wyciągać wnioski i na bieżąco wdrażać. Część z nich wdrożyliśmy już tydzień później podczas cyklu ŻTC BIKE RACE w Białej Rawskiej. Mistrzostw w 2018 roku organizować nie będziemy, niech teraz inni pokażą jak należy zorganizować imprezę tej rangi. Choć jeżeli ktoś będzie chciał skorzystać z naszych doświadczeń to oczywiście się nimi podzielimy

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

The following two tabs change content below.

Paweł Blicharski

Właściciel/redaktor naczelny portalu. Miłośnik kolarstwa górskiego i marketingu.