TEST BŁOTNIKA ROWEROWEGO PROGEAR – PROTECTION GEAR

Udostępnij dalej:

Błotniki, to od pewnego czasu obowiązkowy element każdego pasjonata roweru, nie zważając na specjalizację kolarze szosowi, górscy, downhillowcy, w każdej specjalizacji możemy zauważyć ten element. Taki dodatek to również ulga dla rowerzysty, przy nawet niewielkiej odrobinie błota, trening może stać się mniej przyjemny przede wszystkim dla naszego roweru. Jakiś czas temu do naszej redakcji przyszły osłony od PROGEAR-PROTECTION GEAR. Sprawdziliśmy, czy są godne polecenia.

 

MOCOWANIE

Montaż błotnika jest bardzo prosty, dodatkowo jest przyklejona instrukcja montażu. Dzięki czemu mocowanie dodatku staje się jeszcze bardziej prostsze. Sam błotnik trzyma się na opaskach zaciskowych, popularnie zwanymi ”trytytkami”. Założenie błotnika w moim przypadku trwało niespełna dwie minuty, przy większym doświadczeniu, w rolę wchodzą sekundy. Mocowanie na duży plus. Montaż, jak i demontaż trwa chwilę, a błotnik możemy zdejmować przy każdej okazji, kiedy warunki atmosferyczne są sprzyjające.  Moim zdaniem montaż jest na tyle solidny, że zamocowanie osłony jest na stałe, i zdejmowanie ma wtedy sens, kiedy chcemy wyczyścić dokładnie rower. Miłym aspektem są opaski zaciskowe. W zestawie otrzymujemy aż siedem opasek, które nadają się do wielokrotnego użytku. To nie wszystko, pierwszy raz spotykamy się z takim rozwiązaniem. Producent zastosował 18 ”wypychanych” otworów w błotniku, dzięki czemu dostosowanie produktu do amortyzatora staje się jeszcze bardziej prostsze. A dopasowanie jest niczym idealne. Przemyślanie wyprofilowany ”progear” dodaje klasy dla każdego roweru.

ZASTOSOWANIE

Pod względem zastosowania produkt ma szerokie pole do popisu. Na duży plus dla produktu to sam fakt, że błotnik jest uniwersalny, i pasuje do każdego typu roweru, a rozmiar ramy nie ma znaczenia. Osłona short zostanie dobrze wykorzystana przez kolarza górskiego, downhillowca, jak i przez kolarza szosowego.

 

Spotkałem się z wieloma opiniami na temat tego błotnika, że nie jest on na tle użyteczny co tradycyjny błotnik, jednak wielu ludzi zapomina o jego zastosowaniu. Błotnik ma przede wszystkim chronić amortyzator, tylko część ramy i głównie naszą twarz, aby nie pogarszać sobie widoczności podczas błotnistych treningów. (jazda bez błotnika uprzykrza najbardziej w  momencie, gdy błoto spod kół wędruje prosto w nasze okulary).

WYKONANIE

Wykonanie również na plus, inne niż w poprzednich błotnikach, z którymi miałem do czynienia. Nie ma co tutaj się spodziewać kosmicznych rozwiązań prosto z kosmosu. Zwykły elastyczny materiał, dzięki czemu można go dostosować do widelca, jednak nie za twardy, dzięki czemu połamanie go graniczy z cudem. Zwróciliśmy  uwagę również na kolejne ważne aspekty. Mowa o nadruku znajdującym się na błotniku. W poprzednich osłonach, z jakimi miałem do czynienia po dłuższym czasie użytkowania logo się najzwyklej ścierało. Tutaj po ponad czterech miesiącach intensywnych testów nie ma mowy. Marka Porgear jako jedyna na tę chwilę wprowadziła na osłony folię oklejającą, na wszystkie 18 modeli. W tym również na testowany przez nas model. Folia nie tylko zwiększa żywotność produktu, ale również dodaje PRO wyglądu.

CENA

Cena błotnika marki PROGEAR to 60-65 złotych. Wiele osób cena może odstraszyć, jednak moim zdaniem cena dosyć rozsądna. Za taką kwotę otrzymujemy niepowtarzalny błotnik, dzięki któremu rower wygląda według mnie o wiele lepiej, a błotnik od progear to inwestycja na więcej niż jeden sezon.

PODSUMOWUJĄC

Za stosunkowo niską cenę, sugerując się jakością, otrzymujemy produkt, który w pełni sprawdza się w złych warunkach atmosferycznych, dbając o żywotność naszego amortyzatora oraz o część naszego ciała, przede wszystkim twarz. Nie ma się tutaj co doszukiwać kosmicznych wykorzystywanych technologii i testowanych w największych laboratoriach w USA. Kawałek sztucznego tworzywa o świetnym wyglądzie, co dodaje dla naszego roweru jeszcze lepszego sportowego zacięcia.

 

Produkt przetestowany dzięki uprzejmości PROGEAR – PROTECTION GEAR

 

 

The following two tabs change content below.

Paweł Blicharski

Właściciel/redaktor naczelny portalu. Miłośnik kolarstwa górskiego i marketingu.