CZY WŁASNY TRENER PODWYŻSZA NASZ POZIOM SPORTOWY?

Udostępnij dalej:

Własny trener, kiedyś-oznaka luksusu, dobrobytu, profesjonalności. Teraz? Nic nadzwyczajnego, co drugi zawodnik korzysta z usług trenera. Dlaczego tyle osób zaczęło współpracować z coachami? Postanowiliśmy zagłębić temat i sprawdzić. W czym dokładnie pomaga własny trener i czy warto mieć takiego ”mistrza” u boku ?

 

1. MOTYWUJE DO PRACY.

W planie treningowym masz jasno określony cel – 20 kilometrów MTB o 7:00. Co Cię motywuje w pierwszych fazach ? ‚‚Co powiem trenerowi, jak nie wstanę i nie wsiądę na ten rower..”. Właśnie taki najprostszy argument w początkowych fazach współpracy z trenerem, motywuje nas, abyśmy wyszli z tej strefy komfortu, najzwyczajniej, żeby nie było nam wstyd jakie z nas lenie. Takie działania, nauczą nas systematyczności, kiedy z czasem pójście na trening nie będzie karą, a nagrodą.

 

 

2. LUDZIE POTRZEBUJĄ AUTORYTETÓW.

Nic taki ludzi nie ciągnie ku górze jak inne osoby, które osiągnęły od nas o wiele więcej. Takimi osobami w kolarstwie najczęściej są trenerzy, którzy mają wieloletnie doświadczenie, procentuje to, aby kolarze z niższą rangą i mniejszą liczbą pucharów odnosili się z ogromnym szacunkiem i podziwem. Współpraca z takimi osobami ma funkcję inspirującą, która zapewnia wzrost naszej motywacji, i determinacji do pracy dwukrotnie.

3. POTRZEBUJEMY PEWNEGO ŹRÓDŁA WIEDZY.

Każde forum to inne ”pewne źródło wiedzy” z czasem się irytujemy, bo nie możemy poznać złotego środka np. na regenerację, a specjalistów choć wiele, ciężko o dobrego. Dlatego ważne, aby znaleźć taką osobę, która z autopsji wie, co jest dobre, jak wykonać daną czynność podczas ćwiczeń. A doświadczenie, osobiste wyniki sportowca oraz wykształcenie wtedy tylko potwierdzi, że warto zaufać takiej osobie.

4. INDYWIDUALNY TRENING DAJE WIĘKSZE KORZYŚCI OD GRUPOWEGO?

Znamy wiele przypadków ”trenerów celebrytów”, którzy mając wiele, jak nie setki podopiecznych, każdemu wciska ten sam plan treningowy, a o założeniach na sezon poszczególnych zawodników najzwyczajniej nie pamięta. Wybierając trenera, trzeba zwracać znaczną uwagę na podejście do współpracy. Idealną współpracą jest taka, gdzie coach wie o naszych słabościach w treningu, stara się ze słabości zamienić w siłę. A co najważniejsze? Aby podchodził w sposób indywidualny. Jak jak z edukacją, prywatne lekcje więcej wnoszą niż grupowe wsparcie dla kilkunastu osób na raz.

PODSUMOWUJĄC

Własny trener osobisty w tych czasach to m.in. mentor, motywator, inspiracja, potwierdzone źródło wiedzy, i przede wszystkim osoba, która potrafi nakierować w taki sposób, aby nasze uprawianie sportu było zdrowe, i prowadzone w taki sposób, aby łamanie swoich barier było czymś oczywistym. Co daje taka współpraca? Moim zdaniem bardzo dużo, jeśli chcemy po wielu latach przygody ze sportem czegoś więcej.

”Na koniec refleksja, że i tak w tym wszystkim najważniejszym czynnikiem jest sam trenujący i jego rzetelność. Trener wyznacza kierunki, planuje natomiast sposób w jaki to zostanie zrealizowany leży już tylko po naszej stronie. We współpracy z Damianem świetne jest to, że cały czas pozostajemy w kontakcie. To nie jest plan kupiony na allegro. Jeżeli mam wątpliwości co do tego jak zrealizowałem trening lub trener je ma 🙂 to zawsze można z nim temat przedyskutować i zrobić w przyszłości ewentualne korekty.” – Piotr Wrotek (zawodnik Wysportowani Racing Team w sezonie 2017)

 

Damian Chłanda

28 letni trener z 2 letnim doświadczeniem, pracujący z Polskimi i Amerykańskimi zawodnikami amatorami, posiadający licencję trenera USA Cycling. Aktywny kolarz, obecnie ścigający się na licencji UCA Cyling: 3 kategoria w kolarstwie torowym i 3 kategoria w kolarstwie przełajowym. Z pasją do kolarstwa od ponad 10 lat, tworzy swoją wlasną markę pod nazwa „Cyklopedia”. Na codzień pracujący jako grafik komputerowy oraz menadżer marketingu. Zawsze znajdzie czas na udzielenie treningowej porady, możesz go spotkać w okolicach Chicago na lokalnych zawodach oraz jazdach grupowych.

 

Informacje na temat trenera zaprzyjaźnionego z trenerem dostępne TUTAJ

 

The following two tabs change content below.

Paweł Blicharski

19 letni założyciel najszybciej rozwijającego się portalu rowerowego w kraju (wysportowani), drużyny kolarskiej WRT, marki odzieżowej Pablo Wear, aplikacji mobilnej weight under control, i agencji interaktywnej. W trakcie pisania swojej pierwszej książki pt ”21 wiek choroba przeciętności” Uważa, że wiek nie jest barierą w rozwijaniu swoich pasji, i można osiągnąć dosłownie wszystko o czym się marzy.