WYŚCIG MTB W KRAŚNIKU, WARTO BYŁO WYSTARTOWAĆ ?

Udostępnij dalej:

W ubiegłą niedzielę miałem przyjemność wystartować w V Ogólnopolski Maraton ATOL BIKE MTB o Puchar Ministra Sportu. Pomysł na start zrodził się dość spontanicznie, a do samego wyścigu przekonywała mnie odległość (130km) i sam fakt, że na starcie ma się pojawić jeden z zawodników mojej drużyny Sportgang Wysportowani Racing Team.

 

Na każdego z zawodników czekam medal.

 

Ale zacznijmy od początku. Po dotarciu na miejsce zawodów z czym nie było problemu zaparkowałem auto i powoli udawałem się do biura zawodów. Po możliwości rejestracji internetowej uniknąłem zbędnej papierologii, wpisałem wyłącznie swoje imię i nazwisko oraz numer startowy. Tutaj od samego początku miła wiadomość. Organizator nie pobierał opłat startowych, a wyścig już od samego początku nie odstawał od tych ”masowych”

Po załatwieniu wszelkich spraw w biurze zawodów udałem się do auta i zacząłem składać rower. Przez ten czas, co najbardziej przykuło moja uwagę? Jestem młodym pasjonatem rowerów (bo na kolarza nie wyglądam i nie reprezentuje takiego poziomu żeby się nim nazywać ;)). Mając te 19 lat, i startując w zawodach MTB od 13 roku życia, z roku na rok brakowało mi rodzinnej atmosfery. Coraz częściej można widywać sztywnych PRO amatorów udających, że nikogo nie znają. Tutaj tego nie było. Wszyscy pozytywnie nastawieni do rywalizacji, każdy dla każdego był dobrym sportowym kolegą. Takich emocji nie da się łatwo opisać.

Przechodzimy dalej, powoli wszyscy ustawiają się na starcie. Ja z moim zawodnikiem z Teamu Dawidem Kwapiszem ustawiamy się na końcu, z prostego faktu. Dawid przyjechał treningowo, a ja najzwyczajniej nie jestem pewien swojej formy, i wolę wyprzedzać, niż być wyprzedzanym 😉 Tutaj kolejne zdziwienie, frekwencja niczym na jednym z mazowieckich cykli mtb. Na pierwszy rzut oka ciężko było zobaczyć  odkąd zaczyna się start. Liczba zawodników na pewno zmotywowała organizatorów!

Regeneracyjne dani na koniec wyścigu! 🙂

Ale, w końcunadszedł ten moment, START! Od samego początku mocno, szybkie tempo, przy pierwszych kilometrach trasa płaska i prosta. Dopiero od środkowej części zaczęła się zabawa! Trochę błota, kilka odcinków – typowych singletracków wypełnionych odrobiną błotka. Trasa przypadła mi również do gustu. Większość trasy szybka, pojawiło się kilka miejsc, gdzie technika odegrała ważną rolę. Podsumowując cały przebieg wyścigu, mogę śmiało stwierdzić, że moja forma odezwała się na około 20 kilometrze, gdzie prąd odcięło mi kompletnie i jechałem wyłącznie z myślą kiedy zobaczę metę.

 

Cały przebieg zawodów oceniam bardzo dobrze, cudowna atmosfera, dobrze oznakowana trasa, praca biura zawodów bez zarzutów. A na koniec? Pamiątkowy medal i bigosik jak od mamy. 😀

 

Jedno jest pewne, za rok cała drużyna Wysportowani Racing Team zawita do Kraśnika!

The following two tabs change content below.

Paweł Blicharski

19 letni założyciel najszybciej rozwijającego się portalu rowerowego w kraju (wysportowani), drużyny kolarskiej WRT, marki odzieżowej Pablo Wear, aplikacji mobilnej weight under control, i agencji interaktywnej. W trakcie pisania swojej pierwszej książki pt ”21 wiek choroba przeciętności” Uważa, że wiek nie jest barierą w rozwijaniu swoich pasji, i można osiągnąć dosłownie wszystko o czym się marzy.